W czasie naszych wędrówek po Beskidzie Niskim przy szlaku transgranicznym natknęliśmy się na coraz bardziej powszechny w lasach widok harvestera, dokonującego niemal całkowitej wycinki lasu w wydzieleniu 558 b nadleśnictwa Gorlice.
Pozostawiono jedynie kilka drzew które bez wsparcia wyciętego otoczenia i tak padną z czasem pod naporem wiatru i zostaną wywiezione. Warto zauważyć, że jest to szczyt Beskidu, który przy wysokości 690 metrów jest jednym z najwyższych wzniesień w regionie.
Zgodnie z opisem tego wydzielenia na stronie Lasy i Obywatele pododdział ten ma status ”lasu ochronnego, który wg. obowiązującego prawa powinien być szczególnie chroniony. Zgodnie z przyjmowaną przez Lasy Państwowe doktryną (…) funkcja gospodarcza nie powinna być wiodącą funkcją tego lasu”.
Uważamy, że drewno jest naturalnym surowcem i wbrew propagandzie leśników nie jesteśmy za całkowitym zaprzestaniem jego pozyskiwania. Jednak w miejscach, gdzie mamy do czynienia z naturalnymi starolasami, jak np. w Puszczy Karpackiej, jakakolwiek wycinka powinna być zakazana. Natomiast w lasach wodonośnych, społecznych, których funkcja wykracza poza gospodarkę leśną, wycinka powinna być ograniczona, zrównoważona i na pewno nie prowadzona za pomocą rębni całkowitych.
Rębnie całkowite na wierzchołkach wzniesień oraz prowadzące do nich drogi zrywkowe przyczyniają się do szybszego spływania wody i powodzi błyskawicznych w regionie. Ograniczenie tego procederu powinno być pierwszym krokiem w działalności przeciwpowodziowej.
Tymczasem władze jako działalność przeciwpowodziową na pierwszym miejscu stawiają budowanie zbiorników wodnych i zapór. Plany takie zagrażają cały czas Myscowej – niewielkiej miejscowości położonej nad Wisłoką. Na rzece ma powstać zapora, która sprawi, że prawie cała wieś zostanie zalana, a dotychczasowi mieszkańcy wysiedleni. Jak podaje Fundacja Greenmind: zbiornik zniszczy znaczną część 4 obszarów Natura 2000 (Ostoja Magurska, Beskid Niski, Wisłoka z Dopływami, Łysa Góra), na kolejne 3 będzie miał znaczące negatywne oddziaływanie (Ostoja Jasielska, Dolna Wisłoka z Dopływami, Kościół w Skalniku). Zlokalizowany jest w granicach Magurskiego Parku Narodowego, na przełomowym odcinku Wisłoki między Myscową, a Ostrysznem (między górami Kamień i Suchania), co zawęzi karpacki korytarz ekologiczny i pogorszy możliwości migracji zwierząt. Inne obszary chronione, na które zbiornik będzie oddziaływał to: Obszar Chronionego Krajobrazu Beskidu Niskiego oraz Jaśliski Park Krajobrazowy.
Wycinając lasy na ternach górskich, powyżej miejscowości, które mają być chronione przez przestarzałe, megalomańskie projekty zapór, Lasy Państwowe sprowadzają na tych ludzi katastrofę. Nawalne deszcze, spadające obficie w górach, na terenach zrywkowych spływają dużo szybciej, zamieniając się w rwące potoki, które na dalszych odcinkach, stanowią zagrożenie powodziowe. Dlatego realną ochroną przeciwpowodziową jest zaprzestanie wycinek na szczytach wzgórz i walka z kryzysem klimatycznym.
https://federacja-anarchistyczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/VID-20260803-WA0002.mp4 https://federacja-anarchistyczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/VID-20260803-WA0003.mp4 https://federacja-anarchistyczna.pl/wp-content/uploads/2026/08/VID-20260803-WA0005.mp4 Artykuł Rębnie całkowite i zapory na rzekach nie rozwiązują problemów, one je generują pochodzi z serwisu FEDERACJA ANARCHISTYCZNA - wolność, równość, pomoc wzajemna.
Artykuł Rębnie całkowite i zapory na rzekach nie rozwiązują problemów, one je generują pochodzi z serwisu FEDERACJA ANARCHISTYCZNA - wolność, równość, pomoc wzajemna.